Słyszałem ostatnio o tym jak pewna laska zaprosiła swojego gacha na kolację. Chciała się podlizać i przygotowała dla niego zajebistą kolację z kominkiem, winem i ostrym seksem ; )

Przyszedł z kwiatkiem ona oczywiscie cala podjarana no bo i gosc ladny i kwiatek super. Jak to baby, wiadomo. Laska caly dzien stala przy garach. Nawet sobie specjalnie z tego powodu wziela wolne w pracy, zeby sie przygotowac do tego dnia. Zrobila salatki i nawet kurczak kung pao wyglądał świetnie. Zjedli kolacje i postanowili troche poswintuszyć. Wiec nawet nie pozmywali. Problem tylko w tym, że koleś nie mial erekcji w szczytowym momencie. Siara na calego. No i jak sie da przewidziec koniec tego pasjonujacego zwiazku.

Zobacz inne